Malta. Ceny.

Ten post podsumowuje różne kategorie wydatków. Moim celem jest też zaprezentowanie kilku typowych maltańskich produktów.

artykuły spożywcze

  • chleb: w sklepach dominuje pszenny, słodki, rozpadający się chleb tostowy. Jednak w dobrze zaopatrzonym sklepie można dostać chleb maltański – jest okrągły, ze ściętym jednym bokiem, ma maksymalnie chrupką skórkę i miękkie wnętrze, kosztuje 50 centów (najtańsza opcja)
  • pastizzi: bardzo sycąca przekąska, rodzaj ciasta francuskiego z nadzieniem – tradycyjnie z groszku, właściwie zawsze jest też z białym serem, rzadziej można dostać  kurczakiem (a ta wersja jest najsmaczniejsza moim zdaniem). Pastizzi kosztuje od 30 do 40 centów (więcej to rozbój w biały dzień)
  • Kinnie: gorzkawy napój o smaku pomarańczy, dla nas smak przypominał raczej sok grejpfrutowy zmieszany z tonikiem. Większości przybyszy ten napój nie smakuje, dla nas był po prostu dziwny. Jest jednak tańszy od typowych słodkich napojów typu sprite czy cola.
  • dodatki do chleba: ser czy wędlina (supermarketowej jakości) to około 2 euro za 150 gramów, do tego różne warzywa w cenach podobnych do polskich
  • obiad: gotowany samodzielnie (np. makaron z sosem bolońskim) to koszt około 6 euro na dwie osoby, w knajpce od 10 do 15 euro

zwiedzanie

Zbiorowe bilety na obiekty Malta Heritage kosztowały nas 88 euro, natomiast płacąc osobno za wszystkie wejścia (do miejsc, w których faktycznie byliśmy), wydalibyśmy 158,8 euro. Zobaczyliśmy 12 miejsc z listy Heritage Malta (z czego dwa zobaczyłam sama, a dwa inne obejmuje wspólny bilet), co daje nam cenę 7,33 euro za dwie osoby za jedno miejsce. Multipass sprawił, że zobaczyliśmy też nieco mniej interesujące miejsca, na które w normalnej sytuacji poskąpilibyśmy pieniędzy. Gdybyśmy mieli trzymać się absolutnego minimum i zobaczyć 4 najważniejsze według nas obiekty, wydalibyśmy 50,5 euro.

Nasz wniosek jest taki, że jeśli macie zamiar spędzić na Malcie przynajmniej tydzień, to powinniście kupić multipass (są zniżki dla studentów). Jeśli macie smykałkę do handlu, może uda wam się odsprzedać karnety (są one ważne 30 dni, ale biletu zbiorowego można użyć tylko raz w danym obiekcie! ).

pocztówki, pamiątki

Najtańsze pocztówki są na poczcie (i to naprawdę przyzwoitej jakości, z porządnymi zdjęciami): 19 centów. Na stoiskach z pamiątkami od 25 do 50 centów. Znaczki: 59 centów (prawie o połowę taniej niż w Hiszpanii, Włoszech czy nawet Czechach – nie mam pojęcia, z czego to wynika).

Jeśli chodzi o pamiątki, to ja wyróżniam dwie główne kategorie. Pierwsza to dowolny gadżet z krzyżem maltańskim. Druga to kopie figurek różnych bóstw znalezionych w neolitycznych świątyniach. Oczywiście figurka z wapienia (czyli tradycyjnego materiału) byłaby bardzo droga, nigdzie zresztą takiej nie widzieliśmy do kupienia. Te w sklepach z pamiątkami są z gipsu albo z gliny. My wybraliśmy drugą opcję. Cena: 6 euro.

transport

Autobusy to jedyna opcja (chyba że ktoś chce wynająć samochód i uczyć się jeździć po lewej stronie ulicy, z kierownicą po prawej i drążkiem zmiany biegów po lewej albo kogoś stać na taksówki). Oczywiście żeby dostać się na inne wyspy (Gozo, Comino), trzeba skorzystać z promu. Warto kupić kartę 7-dniową za 21 euro (dzienny koszt to 3 euro, czyli tyle co dwa zimowe bilety jednorazowe; zimowe, bo latem są droższe).

Dodaj komentarz