Wyczytałam na bilecie, że bagaż rejestrowany można nadać jedną, a nie dwie godziny przed odlotem, czyli krótka historia o tym, jak skutecznie podnieść sobie ciśnienie bez porannej kawy.
Czytaj dalejAndora. Dzień 0
Wyczytałam na bilecie, że bagaż rejestrowany można nadać jedną, a nie dwie godziny przed odlotem, czyli krótka historia o tym, jak skutecznie podnieść sobie ciśnienie bez porannej kawy.
Czytaj dalej
Raz na 2-3 lata wybieramy się z Marcinem na nieco dłuższą górską wędrówkę, nie weekendową, a tygodniową (lub prawie tygodniową), często z namiotem.
Czytaj dalej
Parę miesięcy temu Stefek oświadczył, że chce pojechać wiosną w Gorce. Konkretny chłopak – dokładnie określił pasmo i porę roku. W dodatku udało nam się podczas tego wyjazdu spełnić jeszcze jedno marzenie naszych chłopców, bo…
Czytaj dalej
W tym roku znów spędzaliśmy Wielkanoc poza domem, ale tym razem nie sami, a z rodzicami Marcina. Tak się złożyło, że pomysł na wspólny wyjazd pojawił się najpierw, dopiero potem data (podyktowana długością przerwy świątecznej w szkole Zyzia), a na końcu wybraliśmy kierunek – wg cennika linii lotniczych. 😉 I tak wylądowaliśmy w Lombardii.
Czytaj dalej
W tym roku nasz wyjazd zimowy rozbiliśmy na trzy mniejsze części i spędziliśmy czas w dwóch różnych regionach oraz miejscu, które jest niejako mostem między nimi.
Czytaj dalejW zeszłym roku tak właśnie zatytułowałam wpis z planami na rok 2025. Po co kombinować – będę się już trzymać tego tytułu. Ale zanim o 2026, sprawdzę, co ja tam planowałam rok temu.
Czytaj dalej
Tradycji stało się zadość – spędziliśmy długi weekend listopadowy w górach. Tym razem na samym krańcu Polski – w Bieszczadach.
Czytaj dalej
W zeszły weekend postanowiliśmy wreszcie wziąć udział w wydarzeniu, które obserwowałam już od kilku lat, ale wciąż nie miałam okazji się do niego przyłączyć. A przy okazji odwiedziłam kolejną nieznaną mi część Beskidu Śląskiego.
Czytaj dalej
Po górach przyszedł czas na beztroski relaks na plaży. Skoro już i tak byliśmy w połowie drogi, zdecydowaliśmy się na Chorwację, a dokładnie na jej północną część.
Czytaj dalej
To miał być być niemal dwutygodniowy wyjazd w góry, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że chcemy zrobić podróż 2w1, a na dodatek na pierwszą połowę wybraliśmy góry wyższe, niż wstępnie planowaliśmy.
Czytaj dalej