W zeszłym roku tak właśnie zatytułowałam wpis z planami na rok 2025. Po co kombinować – będę się już trzymać tego tytułu. Ale zanim o 2026, sprawdzę, co ja tam planowałam rok temu.
Czytaj dalejAutor: Anga
Bieszczady na weekend z dziećmi
Tradycji stało się zadość – spędziliśmy długi weekend listopadowy w górach. Tym razem na samym krańcu Polski – w Bieszczadach.
Czytaj dalejBeskid Śląski. Festiwal Czyste Beskidy
W zeszły weekend postanowiliśmy wreszcie wziąć udział w wydarzeniu, które obserwowałam już od kilku lat, ale wciąż nie miałam okazji się do niego przyłączyć. A przy okazji odwiedziłam kolejną nieznaną mi część Beskidu Śląskiego.
Czytaj dalejChorwacja. Istria
Po górach przyszedł czas na beztroski relaks na plaży. Skoro już i tak byliśmy w połowie drogi, zdecydowaliśmy się na Chorwację, a dokładnie na jej północną część.
Czytaj dalejAustria. Park Narodowy Taurów Wysokich
To miał być być niemal dwutygodniowy wyjazd w góry, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że chcemy zrobić podróż 2w1, a na dodatek na pierwszą połowę wybraliśmy góry wyższe, niż wstępnie planowaliśmy.
Czytaj dalejDebiutancki triathlon
Tym razem coś nieco innego – podróż nie w góry, nie na zwiedzanie, a na udział w zawodach sportowych.
Czytaj dalejSłowacja aktywnie: Tatry Wysokie i Góry Kremnickie
To już nasze trzecie podejście do słowackich Tatr Wysokich. Po dwóch latach prób wreszcie udało nam się zobaczyć coś ciekawego. I to jak!
Czytaj dalejMajówka w Roztoczańskim Parku Narodowym
Kontynuujemy odkrywanie dla siebie polskich parków narodowych. W majówkę wybraliśmy się w rejony dla nas zupełnie nieznane, czyli do województwa lubelskiego.
Czytaj dalejOrlicka (Mała) Potrójna Korona 2025
To już! Po raz drugi w życiu przeszłam Potrójną Koronę. W zeszłym roku zrobiłam to w Górach Kamiennych i Wałbrzyskich, a tym razem w Orlickich i Stołowych.
Czytaj dalejZachodniopomorskie na Wielkanoc
Na co dzień mieszkamy w Warszawie, więc do zachodnich granic Polski jest nam nieco dalej niż w inne rejony, a do północnego-zachodu już w ogóle (z powodu braku gór….). Ostatnio jednak dostałam od koleżanki książkę „Z parku do parku” i zmotywowało mnie to do wybrania trochę innego niż zwykle kierunku podróży. Spojrzałam na spis treści i okazało się, że pierwszy park, w którym jeszcze żadne z nas nie było, znajduje się właśnie w województwie zachodniopomorskim. Ze względu na odległość pozostało tylko znaleźć odpowiednio długi weekend. A taki właśnie wypadał na Wielkanoc.
Czytaj dalej