Wyczytałam na bilecie, że bagaż rejestrowany można nadać jedną, a nie dwie godziny przed odlotem, czyli krótka historia o tym, jak skutecznie podnieść sobie ciśnienie bez porannej kawy.
Czytaj dalejAndora. Dzień 0
Wyczytałam na bilecie, że bagaż rejestrowany można nadać jedną, a nie dwie godziny przed odlotem, czyli krótka historia o tym, jak skutecznie podnieść sobie ciśnienie bez porannej kawy.
Czytaj dalej
Raz na 2-3 lata wybieramy się z Marcinem na nieco dłuższą górską wędrówkę, nie weekendową, a tygodniową (lub prawie tygodniową), często z namiotem.
Czytaj dalej
W tym roku znów spędzaliśmy Wielkanoc poza domem, ale tym razem nie sami, a z rodzicami Marcina. Tak się złożyło, że pomysł na wspólny wyjazd pojawił się najpierw, dopiero potem data (podyktowana długością przerwy świątecznej w szkole Zyzia), a na końcu wybraliśmy kierunek – wg cennika linii lotniczych. 😉 I tak wylądowaliśmy w Lombardii.
Czytaj dalej
W tym roku nasz wyjazd zimowy rozbiliśmy na trzy mniejsze części i spędziliśmy czas w dwóch różnych regionach oraz miejscu, które jest niejako mostem między nimi.
Czytaj dalej
Tradycji stało się zadość – spędziliśmy długi weekend listopadowy w górach. Tym razem na samym krańcu Polski – w Bieszczadach.
Czytaj dalej
W zeszły weekend postanowiliśmy wreszcie wziąć udział w wydarzeniu, które obserwowałam już od kilku lat, ale wciąż nie miałam okazji się do niego przyłączyć. A przy okazji odwiedziłam kolejną nieznaną mi część Beskidu Śląskiego.
Czytaj dalej
Po górach przyszedł czas na beztroski relaks na plaży. Skoro już i tak byliśmy w połowie drogi, zdecydowaliśmy się na Chorwację, a dokładnie na jej północną część.
Czytaj dalej
To miał być być niemal dwutygodniowy wyjazd w góry, ale ostatecznie stwierdziliśmy, że chcemy zrobić podróż 2w1, a na dodatek na pierwszą połowę wybraliśmy góry wyższe, niż wstępnie planowaliśmy.
Czytaj dalej
To już nasze trzecie podejście do słowackich Tatr Wysokich. Po dwóch latach prób wreszcie udało nam się zobaczyć coś ciekawego. I to jak!
Czytaj dalej
Kontynuujemy odkrywanie dla siebie polskich parków narodowych. W majówkę wybraliśmy się w rejony dla nas zupełnie nieznane, czyli do województwa lubelskiego.
Czytaj dalej