Berlin na weekend

Pretekstem do tego wyjazdu była chęć zobaczenia prawdziwego niemieckiego jarmarku bożonarodzeniowego oraz Muzeum Pergamońskiego, ale chociaż nie była to nasza pierwsza wizyta w stolicy Niemiec (czwarta dla mnie, druga dla Marcina), to i tak zobaczyliśmy raz jeszcze wszystkie „top 10” miasta.

Czytaj dalej

Łódź

Z kilku powodów to właśnie Łódź padła naszą ofiarą podczas pierwszego „lokalnego” wypadu. Sama byłam w tym mieście dziesiątki razy, z różnych powodów, ale tylko raz turystycznie – i było to prawie 20 lat temu. Kupa czasu i trochę wstyd, bo zewsząd dopływały do nas informacje o tym, jak to miasto się zmieniło.

Czytaj dalej

Witaj, Polsko!

Mała aktualizacja – znów naszym punktem wypadowym jest Warszawa. Wrzesień upłynął pod znakiem przeprowadzki, a w październiku zaczęliśmy żyć nowym trybem i wracać powoli do wyjazdów. Do końca lutego będą to jedynie wyjazdy lokalne, ale niemniej ciekawe. Trzymajcie kciuki!

Zamiast podsumowania

Wszyscy zaraz zaczną pytać – „no i jak było”? Nie znoszę tego pytania, nie tylko dlatego że jest tak mało precyzyjne i brzmi, jakby miało jedynie funkcję grzecznościową (zupełnie jak „How are you” na każdym kroku w Wielkiej Brytanii), ale dlatego, że akurat Stany wcale nie są tak dalekie (kulturowo) od Europy. Co nie znaczy, że nie ma różnic, szczególnie dla kogoś, kto jedzie tam pierwszy raz.

Czytaj więce