Analizując składy żywności liofilizowanej przeznaczonej dla amatorów trekkingu, doszedłem do wniosku, że wiele potraw można przygotować z ogólnodostępnych składników, nie rujnując przy tym budżetu.
Jedzenie dla górołazów powinno mieć następujące właściwości:
- trwałe składniki, najlepiej suche i lekkie. Dzięki temu nie będą zbytnio ciążyły w plecaku i sprawdzą się z dala od lodówki,
- krótki czas przygotowania, co pozwoli szybko nasycić znużonego wędrowca i zużyć mało paliwa w kuchence,
- powinno się dać je przyrządzić w jednym garnku, ograniczając dzięki temu ilość sprzętu,
- powinno być dosyć kaloryczne, żeby w kompaktowej postaci zapewnić odpowiednio dużo energii do marszu.
Przepisy przedstawione w tej serii są przemyślane w taki sposób, by spełniały powyższe właściwości – trwałość i ograniczenie wagi.
Pierwszym przepisem, jaki opiszę, jest:
Grochówka górołazów
* Składniki (porcja dla 2 osób):
– 1 bulion w kostce
– 1l wody
– 50g mąki z grochu
– 50g suchej kiełbasy
– 20 g prażonej cebuli
– (opcjonalnie) 2 łyżki oleju
* Przyprawy:
– pieprz
– majeranek
– czosnek w proszku
* Przygotowanie
- Zmieszać składniki z wodą w garnku. Uważać na mąkę z grochu żeby nie zrobiły się grudki.
- Doprawić do smaku. Nie dodawać soli. Kostka i kiełbasa są dostatecznie słone.
- Gotować 10-15 minut.
Danie zawiera w wersji z olejem zawiera około 700 kcal, czyli 350 kcal na głowę.
Mączna postać grochu gwarantuje szybkie przygotowanie, niestety niesie ze sobą pewien problem – rzadko można ją znaleźć na półce w sklepie. Można ją za to zamówić w hurtowni z półproduktami spożywczymi albo przygotować samemu w domu, tak jak ja zazwyczaj to robię. Żeby uzyskać mąkę, należy zmielić suchy groch w robocie kuchennym lub w młynku do kawy (komentarz Angeliki – my robimy to w ogromnym młynku do kawy, który nazywamy piekielną maszyną 😀 ).
Smacznego!