W ramach ćwiczeń do dłuższej wycieczki rowerowej wybraliśmy się na Millenium Coastal Path. I przy okazji zrobiliśmy 65 kilometrów trasy. Ale zacznijmy od początku. Całą trasę można zgrubnie podzielić na trzy odcinki. Pierwszy wiedzie wzdłuż oceanu, a potem przez park krajobrazowy. Potem w okolicach Gowerton i Loughor krajobraz robi się nieco bardziej zurbanizowany – przejeżdżamy przez miasteczka, jedziemy wzdłuż drogi (krótki fragment, jakieś trzy kilometry, biegnie na pasie wydzielonym na jezdni). Natomiast ostatni etap to właśnie Millenium Coastal Path.
Ten fragment zaczyna się od centrum informacyjnego w Llanelli i biegnie aż do Parku Krajobrazowego Pembrey. Do tej pory ścieżka rowerowa była naprawdę ścieżką, ale teraz zamieniła się w autostradę. Nigdy nie jechaliśmy taką trasą rowerową (i do tego tak długą) i naprawdę byliśmy zachwyceni.
Ostatecznie nie dotarliśmy do Pembrey – bardzo spodobała się nam plaża w Burry Port i tam właśnie zdecydowaliśmy się odpocząć nieco dłużej niż 15 minut i rozpocząć podróż powrotną. Burry Port jest dla fanów lotnictwa dość znanym miejscem – tutaj w 1928 roku Amelia Earhart zakończyła drugi na świecie (a pierwszy dokonany przez kobietę) lot transatlantycki.
Zdecydowanie polecamy taką wycieczkę. Trasa (która jest częścią krajowej trasy rowerowej nr 4) jest dobrze utrzymana, dobrze oznakowana, po drodze często mijaliśmy miejsca odpoczynku oraz miejsca widokowe, a także toalety (w kawiarniach i w centrach informacyjnych). W dodatku trwa właśnie sezon festynowy i po drodze mijaliśmy trzy takie festyny – dobra okazja do postoju z większymi dziećmi, które mogą tam wyszaleć się, np. w dmuchanych basenach (po dłuższej jeździe w przyczepce może to być niezbędne).
Warto jednak zaopatrzyć się w jedzenie. W kilku miejscach można zjeść dania obiadowe lub kanapki, ale nie liczcie na puby. Tam dostaniecie tylko piwo, napoje gazowane oraz chipsy. Za to jaka atmosfera (zwłaszcza przy okazji mundialu):