Warszawa z rocznym dzieckiem

Mieszkamy za granicą już prawie rok, ale wciąż tęsknię do Warszawy. Wciąż uważam to miasto za najlepsze do życia, nie tylko w Polsce, ale i w Europie. Zawsze tak planujemy nasze podróże, żeby spędzić tutaj przynajmniej dwa dni. Tym razem udało się zorganizować nieco więcej, głównie z okazji pierwszych urodzin małego podróżnika (który właśnie w tym mieście przyszedł na świat).

Od czego zaczynamy? Od jedzenia, rzecz jasna. I to bez cukru. Coraz więcej jest takich miejsc w Warszawie, my znamy trzy sprawdzone:

  • Ulica Baśniowa na Żoliborzu – przez niemal dwa lata mieszkaliśmy tuż obok tej lodziarni, i choć nie mieliśmy czasu, żeby wpadać tam codziennie, to staraliśmy się często. Mają największy w mieście wybór lodów bez cukru (zawsze jest przynajmniej 7-8 smaków), bardzo dobrą kawę, wnętrze jest przyjemnie urządzone, zamiast muzyki puszczane są nagrania ze śpiewem ptaków, mają kącik zabaw dla dzieci, a latem stoliki przed lokalem. I kolejki. Nie musi być gorąco, wystarczy, że świeci słońce, a już przynajmniej 20 osób czeka na lody z Baśniowej. Magia.
  • Sugarfree na Mokotowie – ich znaliśmy jeszcze zanim otworzyli maleńki lokal (mają tylko dwa krzesła; kiedy byliśmy tam z Marcinem i naszą przyjaciółką pani zza lady pożyczyła Marcinowi krzesło 😀 ). Wybór mają ogromny, od tortów, przez ciasta, lody, po batoniki, lizaki i napoje. Uwielbiam ich sernik mango, jest po prostu doskonały.
  • Słodki Bez w Śródmieściu – świetna lokalizacja, 10 minut spacerkiem z dworca centralnego, ogromny wybór ciast, bardzo przyzwoita kawa, fajne wnętrze. Na pewno będziemy tu częściej wracać.

Poniżej lista certyfikowanych miejsc stworzona przez fundację Szczęśliwi bez Cukru oraz kupony zniżkowe obowiązujące do końca sierpnia*:

32781636_1684757721622743_8420976355306373120_o

Co robić z dzieckiem?

Naszym zdaniem najlepiej pobyć na świeżym powietrzu. W Warszawie mnóstwo jest parków i ogródków jordanowskich. My na dziś wybraliśmy park Morskie Oko, do którego mamy ogromny sentyment. Choć akurat tam nie ma żadnych specjalnych atrakcji dla najmłodszych.

Atrakcje są natomiast w kawiarniach przyjaznych rodzicom z dziećmi. W sieci można znaleźć sporo informacji na ten temat, np. tutaj i tutaj. Mnie od dłuższego czasu intryguje Pompon na Woli i to właśnie tam wybieram się jutro.

Do tej pory stołowaliśmy się Zyziem w kilku „zwykłych” miejscach i nie trafiliśmy jeszcze na takie, w którym nie byłoby krzesełka do karmienia albo przewijaka (zaczęłam zwracać uwagę na te szczegóły już wcześniej i przychodzi mi do głowy tylko jedna mała kawiarenka, która nie ma takich udogodnień). Generalnie Warszawa jest naprawdę przyjazna opiekunom najmłodszych, zawsze też można liczyć na galerie handlowe (jeśli trzeba kupić coś na szybko albo przewinąć maluszka), większość taboru komunikacji miejskiej to pojazdy niskopodłogowe, niemal wszędzie można dostać się windą albo po jezdni. W skali europejskiej to naprawdę jedno z najlepszych miast do podróżowania z małym dzieckiem.

* nie, to nie jest wpis sponsorowany, po prostu popieram ideę słodyczy bez cukru, bo cukier jest praktycznie w każdym produkcie i trzeba bardzo uważnie czytać etykiety, żeby się nim nie faszerować…

Dodaj komentarz