W sobotę udało nam się odwiedzić jedno z ciekawszych miejsc w Swansea. Początkowo myśleliśmy, że Plantasia to po prostu ogród botaniczny. Okazuje się jednak, że to centrum edukacyjne, które pokazuje tutaj, w Swansea, różnorodność biologiczną i zoologiczną oraz ogromne znaczenie lasów deszczowych. Wszystko to ogromnej szklarni w centrum miasta.
Oczywiście główną atrakcją Plantasii są rośliny tropikalne. Setki gatunków przez które prowadzi ścieżka edukacyjna. Ale wśród tych roślin znaleźć można i zwierzęta, między innymi surykatki, kilka gatunków żółwi, węży, żab czy ryb (w oczku wodnym i w akwariach).
Oprócz tego zwiedzający mogą spędzić trochę czasu w chatce prosto z lasu deszczowego. Została ona zbudowana na miejscu, ale przy użyciu tradycyjnych metod; znajduje się w niej również kilka przedmiotów pochodzących z plemion Waroni i Shuar, które żyją na terytorium Ekwadoru – hamaki, kosze oraz bębny (na których można grać!)
Oprócz tego w Plantasii znajduje się pokój edukacyjny – odbywają się tutaj lekcje dla wycieczek szkolnych, ale poza tym można się tam zapoznać z informacjami na temat lasów deszczowych oraz obejrzeć więcej artefaktów przywiezionych od plemion, które te lasy zamieszkują.
Myślę, że warto było wpaść do Plantasii na godzinę. Dla rocznego dziecka najbardziej interesujące były oczywiście zupełnie zwykłe rzeczy (np. bambusowy kijek znaleziony w chatce), ale dla starszych dzieci przygotowany jest zestaw zadań, które rozwiązują, wędrując przez poszczególne sektory Plantasii – nauka przez zabawę. Za to dla dorosłych to chwila wytchnienia wśród zieleni. Pomijając momenty, w których trzeba powstrzymywać dziecko od jedzenia tropikalnych roślin…