Lombardia. Mediolan. Dzień 2.

Kolejny dzień zaczęliśmy wcześnie, bo… tuż przed północą.

Po wieczornej drzemce wybraliśmy się na spacer i parę drinków w okolicy, w której się zatrzymaliśmy. Mijaliśmy sporo otwartych knajpek, niektóre bardzo mocno oblegane (np. Gli imperfetti, wokół którego zgromadził się prawdziwy tłum), inne bardziej przystępne, ale wszystkie wyglądające zachęcająco. W dodatku noc była całkiem ciepła i, mimo prognoz, sucha.

Co ciekawe, deszczu nie było również w niedzielę rano, więc po solidnej dozie snu zjedliśmy śniadanie w pobliskiej kawiarni, a przed głównym punktem dnia wybraliśmy się bonusowo do hangaru Pirelli Bicocca. Dawniej miejsce to należało do producenta opon, a od nieco ponad dekady służy za galerię sztuki. Chociaż nie jestem wielbicielką sztuki nowoczesnej, to sama przestrzeń tej galerii jest po prostu imponująca i polecam ją zobaczyć (tym bardziej że wstęp jest za darmo 😉 ).

Dzień zakończyliśmy w Pinacoteca di Brera, bodaj najsłynniejszej galerii Mediolanu. Bilety kupiliśmy dwa dni temu (właściwie nie da się ich kupić w dniu wizyty, bardzo rzadko z dnia na dzień) i o 14:45 mieliśmy zaplanowane wejście. Lokalizacja galerii pozwala na wystawianie obrazów gigantycznych rozmiarów i to, podobnie jak w przypadku galerii w hangarze Pirelli, robi ogromne wrażenie. Wszystkie dzieła są krótko i zwięźle opisane, dodatkowo w każdej sali przy wybranych obrazach znajdują się też opisy dedykowane dzieciom, puszki z zapachami, które widać na obrazach (np. z mirrą) czy materiały, z których mogły być wykonane namalowane szaty. Mnie chyba najbardziej spodobały się dwa przeszklone laboratoria konserwatorskie, w których (wyobrażam sobie, że nie w niedzielę) specjaliści odnawiają dzieła sztuki. Akurat w tym momencie są to dwa kilkumetrowej wysokości obrazy malowane na drewnie.

Jeśli nie uda wam się kupić biletów do Pinacoteki (albo będzie tam w poniedziałek, kiedy galeria jest zamknięta), to polecamy spacer po otwartych przestrzeniach Palazzo Brera oraz po samej dzielnicy. Jest one naprawdę piękna, pełna uroczych wąskich ulic i dziedzińców, dopełniona wszechobecną zielenią. Tak, jest nieco zatłoczona, ale nie aż tak jak okolice Duomo. A to już sukces!

Dodaj komentarz