Dojechaliśmy. Nasz gospodarz odebrał nas z dworca swoim samochodem, więc mieliśmy transport do mieszkania z postojem na kawę w kawiarni, w której Giorgos pracował kiedyś jako kucharz. Czytaj dalej
Ateny. Dzień 0
Dojechaliśmy. Nasz gospodarz odebrał nas z dworca swoim samochodem, więc mieliśmy transport do mieszkania z postojem na kawę w kawiarni, w której Giorgos pracował kiedyś jako kucharz. Czytaj dalej
Lenistwu nastał kres. Dziś po raz ostatni obijaliśmy się na plaży, a rano zwiedziliśmy nawet centrum Patry. Czytaj dalej
Wczoraj wieczorem dotarliśmy na półwysep peloponeski. Zachód słońca widziany z okna naszego balkonu nieco nam zrekompensował trudy podróży. Czytaj dalej
Kolejny dzień w Londynie upłynął pod znakiem street artu. Wybraliśmy się do Shoreditch na poszukiwanie prac Banksy’ego i innych artystów. Czytaj dalej
Drugą część majówki spędzamy w stolicy, do której udało nam się zaciągnąć jednego z naszych przyjaciół. Czytaj dalej
Udało się – 300 mil ruchu lewostronnego i wróciliśmy (my i samochód) cali i zdrowi. Czytaj dalej
Za niecałe dwa tygodnie wybieramy się na podbój bodaj najbardziej interesującego parku narodowego w Walii. Przygotowania właściwie nie różnią się o tych, które robimy, ale ze względu na trzeciego członka ekipy kilka elementów się zmieniło. Czytaj dalej
Ostatni tydzień spędziłam prowadząc mały przydomowy szpital, a teraz sama wylądowałam w łóżku (no dobra, nie do końca, ktoś musi się zajmować małym ssakiem). Na pocieszenie mam kalendarz zapełniający się kolejnymi rezerwacjami. Maj będzie u nas bardzo gorący.
W niedzielę na całe dwie godziny słońce wyszło zza chmur, więc wykorzystaliśmy tę okazję do przetestowania nosidła górskiego „w terenie” i do zwiedzenia Mariny w sprzyjających warunkach. Czytaj dalej
Wyjazd bardzo szybko dobiegł końca, potem ruszyliśmy w dalszą podróż i nie starczyło już czasu na rozpisywanie się o Wiedniu. Czytaj dalej