Pisałam już trochę o tym, co zrobiłam po otrzymaniu informacji o przyjęciu na konferencję. Zaczęłam szaleć. Teraz o moim szaleństwie bardziej szczegółowo:
- Loty. Odkąd skyscanner wyszukuje także tanie loty (Wizzair, Ryanair), korzystam z niego najczęściej. Zazwyczaj sprawdzam oddzielnie lot do i lot powrotny. Robię to, bo chcę się upewnić, że nie oszczędze 200 zł lecąc z/do innego miasta za granicą/w Polsce. Póki co kupiłam bilet z Warszawy do Barcelony. Już wcześniej, w związku z planowaną podróżą na ferie wykupiliśmy członkostwo w WizzClub. Zniżki naliczają się już przykupowaniu pierwszego biletu, więc nam opłata zwróciła się już na biletach na Maltę i z powrotem. WizzClub obowiązuje dla dwóch osób (jest też wersja rozszerzona, gdzie liczba osób wynosi 6, ale my najczęściej latamy we dwójkę). Minus Wizza? Bardzo mały bagaż podręczny, tzw. duży bagaż podręczny jest płatny, ale z WizzClubem też są na to zniżki. 🙂
- Przewodnik. Mapa. Moja miłość. Gdzie ich szukam? Najpierw sprawdzam ulubiony antykwariat. Potem skład tanich książek. Rzadko muszę wybierać inne opcje. Ale jeśli szukamy czegoś nietypowego (np. mapy jednego pasma górskiego w Norwegii), to niezastąpiony jest Sklep Podrożnika. Tym razem znalazłam przewodnik+mapę+atlas za 18 zł, wydanie z 2012. W Empiku ten sam zestaw kosztuje 64 zł. Oczywiście będę też miała mapę w telefonie, ale jak na humanistkę przystało, bardziej wierzę w papier. Poza tym przewodnik traktuję jak lekturę przed snem.
- Ubezpieczenie. Przyznam się bez bicia, że parę razy zwyczajnie zapomniałam wykupić ubezpieczenia przed wyjazdem za granicę. Tym razem jestem w nieco poważniejszej sytuacji. Nie będę się rozpisywać na ten temat, ale odeślę was do bardzo dobrego posta na jednym z moich ulubionych blogów. Ja wybrałam ostatecznie wybrałam EKUZ i ubezpieczenie TU Europa (oprócz NNW w cenie jest ubezpieczenie bagażu).
Podsumowanie dotychczasowych kosztów:
- lot Wawa-Barcelona: 59 zł
- duży bagaż podręczny: 59 zł
- przewodnik z mapą: 18 zł
- EKUZ: 0 zł
- ubezpieczenie: 27,59 zł
SUMA: 163,59 zł
Wyjeżdżam na 5 dni i będę próbowała zmieścić się w 650 zł ze wszystkim (noclegi, jedzenie, transport). Będę opisywała tu kolejne elementy układanki.