Ryga przywitała nas wiosennie. Okulary przeciwsłoneczne były dziś obowiązkowe. Właściwie cały dzień upłynął pod znakiem spacerów. Zaczęliśmy od parku przy Pomniku Wolności, krążyliśmy nieco po Starym Mieście, po drodze wstąpiliśmy też do kawiarni (na obłędne ciasto czekoladowe i doskonałe espresso).
Zahaczyliśmy o dzielnicę Art Nouveau pełną secesyjnych kamienic, a potem wybraliśmy się na obiad do knajpki z jedzeniem na wagę. Zdążyliśmy akurat przed ustawieniem się długiej kolejki klientów żądnych pierogów (specjalność miejsca).
Posileni (polecamy szczególnie pierożki z mięsem wieprzowym) wybraliśmy się na drugą stronę Daugavy w poszukiwaniu drewnianej architektury. Wystarczy przespacerować się 20 minut ze Starego Miasta i można zobaczyć zupełnie inne oblicze łotewskiej stolicy. Niektóre z części lewobrzeżnej Rygi wyrastają na nowe centra hipsterskie. 😉
Nawet w Parku Arkadijas trudno całkowicie uciec od wielkomiejskiej architektury:
Wśród drewnianej zabudowy lewobrzeżnej Rygi Marcin polował też na koty:
Podsumowanie kosztów na dziś:
- kawiarnia: 8,40 (€)
- obiad: 9,37 (€)
- kawiarnia: 4,30 (€)
- zakupy spożywcze: 5,07 (€)
- znaczek + pocztówka: 2,64 (€)
- zakupy spożywcze: 3,28 (€)
Suma: 33,07 (€) = 142,20 zł
Łączne koszty od początku wyjazdu: 1702,50 zł