Łotwa. Dzień 2.

7:40

To już ostatni dzień. Mamy teraz czas na pakowanie, śniadanie, przygotowanie kanapek na podróż. Zdążymy pójść jeszcze na 2 godziny do Łotewskiego Narodowego Muzeum Sztuki, o 14.00 czasu miejscowego jedziemy z naszymi pasażerami z Blabla na lotnisko w Kownie, a późnym wieczorem będziemy na Podlasiu. Pogoda zapowiada się świetnie, zarówno na spacer jak i na kilka godzin jazdy samochodem, więc jesteśmy bardzo pozytywnie nastawieni na ten ostatni dzień naszego wyjazdu. 🙂

23:50

Jesteśmy na Podlasiu, chociaż dojazd zajął nam więcej, niż planowaliśmy (już drugi raz połączenie Litwa plus nawigacja przyprawiło nas o palpitacje serca).

Jednak kilka ostatnich godzin spędziliśmy w bardzo przyjemny sposób w Muzeum Sztuki. Mimo że sam budynek został zbudowany na początku XX wieku i od wejścia uwagę przykuwają bogate zdobienia, to w podziemiach znajduje się nowocześnie zaprojektowana hala na wystawy czasowe. Najciekawsze jest jednak to, jak po niedawnej przebudowie wyglądają magazyny muzeum. Są one w pewien sposób udostępnione dla zwiedzających. Obrazy wiszą na czymś w rodzaju ścian z metalowej siatki, całość natomiast jest otoczona szybą i można zobaczyć pełne zbiory muzeum, bo do hali wystawowej trzeba zejść właśnie obok magazynu.

Obrazów pokazywanych w stałej ekspozycji muzeum nie jest dużo, ale są to po prostu najlepsi reprezentanci każdego okresu malarstwa XIX i XX wieku (a nawet początku XXI). Spodobał nam się szczególnie socrealizm oraz wystawa czasowa z pracami (bardzo różnorodna technika, bardzo różnorodna tematyka) Romana Suty. Jedynym minusem był brak angielskich opisów poszczególnych części tej właśnie wystawy (dostępne były jedynie w aplikacji na telefon), ale wielu rzeczy można było się domyślić z tytułów obrazów oraz ciekawie przygotowanej osi czasu życia malarza.

Podsumowanie kosztów na dziś:

  • muzeum: 9 (€)
  • pocztówka: 1,50 (€)
  • lunch: 11,05 (€)
  • gaz: 5,51 (€)
  • gaz: 15,37 (€)
  • kawy i przekąski: 3,97 (€)
  • przewóz pasażerów z Blabla: -20 (€)

Suma: 26,40 (€) = 113,52 zł

Łączne koszty od początku wyjazdu: 1816,02 zł

Zapomniałam napisać wcześniej o ubezpieczeniu, które oczywiście też kupiliśmy (tym razem najtańszy okazał się Gothaer, który oferował NNW i ubezpieczenie bagażu na tydzień za 47 zł).

W związku z tym cały wyjazd kosztował nas 1863,02 zł.

Dodaj komentarz