W ramach walki z polskimi zimowymi ciemnościami (w Warszawie w grudniu przez cały miesiąc słońce świeciło przez… 8 godzin) udaliśmy się na kilka dni do Malagi. Może nie było aż tak słonecznie, jak się spodziewałam, ale było zachwycająco.
Czytaj dalejAndaluzja. Malaga & Ronda