Jutro wieczorem ruszamy na północ. Póki co ostatnie podsumowanie przed wyjazdem.
- Jedzenie śniadaniowo-kolacyjne zakupione i spakowane, tutaj podsumowanie kosztów (ceny zaokrąglone):
- 2 paczki pieczywa Vasa: 8,40 zł
- pasztet drobiowy: 2 zł
- konserwa rybna: 3 zł
- masło orzechowe domowej roboty (z ok. 0,5 kg fistaszków): 6,50 zł
- dżem domowy: prezent od mamy 😉
- 16 torebek herbaty (czarnej i owocowej): 3 zł
- dwie małe porcje musli (odsypane z dużego opakowania): 1 zł
Łącznie wydaliśmy ok. 24 zł na wszystkie produkty, które powinny nam starczyć na 7 dni wyjazdu. Planujemy na miejscu kupić trochę nabiału (jogurty, serek wiejski) i warzyw. Ale liczymy, że śniadania/kolacje powinny nas kosztować ok. 3-4 zł za osobę.
Dzięki temu możemy nieco więcej wydać na obiady „na mieście” lub po prostu oszczędzić.
- Transport – opublikowaliśmy nasz przejazd na blabla. Na razie mamy chętnych na jeden odcinek trasy, więc póki co 1/5 kosztów paliwa się zwraca.
- Noclegi – o hostelu w Tartu i nocowaniu w Tallinie pisałam już tutaj, wciąż czekamy na potwierdzenie Rygi, w razie czego będziemy rezerwować hostel, na szczęście w łotewskiej stolicy ceny są dość rozsądne. UPDATE: zrobiliśmy rezerwację w Rydze, koszt: 167,30 zł za dwie noce dla dwóch osób.
- Plany – w Tartu będziemy przez połowę czasu wędrować oddzielnie, ze względu na konferencję, rzecz jasna. Tematy wystąpień są bardzo różnorodne i nie mogę się już doczekać tej specyficznej atmosfery towarzyszącej każdemu spotkaniu akademii. 😉
Już jutro wieczorem ruszamy w trasę, a po noclegu na Podlasiu czeka nas cały dzień jazdy do Estonii. Trzymajcie kciuki!
Koszty łącznie: 545,50 zł
2 uwagi do wpisu “Estonia – przygotowania (2)”