No i jestem, doleciałam, dojechałam (z przesiadką) do hostelu. Czytaj dalej
Barcelona. Dzień 0
No i jestem, doleciałam, dojechałam (z przesiadką) do hostelu. Czytaj dalej
Planujemy teraz część wyjazdu, która zwykle bywa najkosztowniejsza. Czytaj dalej
Planowanie dłuższych wyjazdów nie zajmuje nam zbyt wiele czasu. Za to dyskusja na temat celu wyjazdu to horror. Mamy z Marcinem dość sprzeczne wyobrażenia na temat tego, jak spędzać wolny czas. Zazwyczaj staramy się to jakoś pogodzić i wybieramy kierunki, które oferują różne aktywności. W tym roku padło na Maltę. Czytaj dalej
Ustaliłam już z przyjaciółką, że przyleci do mnie w czwartek wieczorem. Teraz czas na kolejne etapy organizacji podróży. Czytaj dalej
Pisałam już trochę o tym, co zrobiłam po otrzymaniu informacji o przyjęciu na konferencję. Zaczęłam szaleć. Teraz o moim szaleństwie bardziej szczegółowo: Czytaj dalej
No więc stało się. Jestem w ciąży. Nowy rok, zaczyna się trzeci miesiąc. Czytaj dalej