Lombardia. Bergamo

Majówka, czyli zaczynamy prawdziwy sezon wyjazdowy. Zazwyczaj zaczynamy właśnie wtedy, bo akurat 30 kwietnia są urodziny Marcina, a zaraz potem długi weekend – termin idealny na wycieczkę. A że we Włoszech byliśmy ostatnio 4 lata temu (i też w Lombardii), to w tym roku postanowiliśmy wybrać się na najlepsze na świecie espresso i cornetto.

Czytaj dalej

Droga Przyjaźni Polsko-Czeskiej, albo Karkonosze na weekend

Na pierwszy weekend sierpnia zaplanowaliśmy nadrobienie kilku nieprzetartych przez nas szlaków tatrzańskich, ale przeszkodziła nam pogoda, a właściwie jej prognoza. Kiedy w połowie tygodnia zobaczyliśmy zapowiedzi deszczu, postanowiliśmy zamienić Tatry na inne pasmo, które nie dość że oferowało perspektywę lepszej pogody, to jeszcze leży dużo bliżej moich rodziców, do których wybraliśmy się się tuż przed weekendem.

Czytaj dalej