Jeden rzut oka na kalendarz wystarczy, żeby stwierdzić, że 2023 już się zaczął. Ba, kończy się jego pierwszy miesiąc. I już klapa.
Czytaj dalejAutor: Anga
Beskid Żywiecki – z wizytą u królowej Beskidów
Tym razem z długiego weekendu zrobiliśmy krótki i wybraliśmy się na dwa dni do Babiogórskiego Parku Narodowego. Po ostatnich doświadczeniach w Beskidzie Śląskim na wyjazd zabraliśmy tylko starszego z naszych potomków.
Czytaj dalejBieszczady, albo stary niedźwiedź mocno śpi
Październik – czas polowania na piękne widoki i przygody. W tym roku moja przyjaciółka dała się namówić, żebym przegoniła ją po połoninach i kilku szczytach, więc ruszyłyśmy na południe, ale jak zawsze w Bieszczadach (przynajmniej w moim przypadku) prawie nic nie poszło zgodnie z planem.
Czytaj dalejBeskid Śląski, wyprawa ekspresowa
Od prawie miesiąca polowaliśmy na dobrą pogodę w „wolny” weekend i wreszcie się doczekaliśmy. Okazję postanowiliśmy wykorzystać na wyjazd w Beskidy.
Czytaj dalejDroga Przyjaźni Polsko-Czeskiej, albo Karkonosze na weekend
Na pierwszy weekend sierpnia zaplanowaliśmy nadrobienie kilku nieprzetartych przez nas szlaków tatrzańskich, ale przeszkodziła nam pogoda, a właściwie jej prognoza. Kiedy w połowie tygodnia zobaczyliśmy zapowiedzi deszczu, postanowiliśmy zamienić Tatry na inne pasmo, które nie dość że oferowało perspektywę lepszej pogody, to jeszcze leży dużo bliżej moich rodziców, do których wybraliśmy się się tuż przed weekendem.
Czytaj dalejLondyn & Swansea express trip, albo podróż sentymentalna
Wreszcie nadszedł ten czas – po niemal dwóch latach od obrony mojego doktoratu i wielu miesiącach od otrzymania dyplomu mogę wziąć udział w oficjalnej ceremonii zakończenia studiów. Po pandemii uczelnia robi je hurtowo w hali koncertowej, ale wciąż to dobra okazja do ubrania się jak uczeń Hogwartu. 🙂
Czytaj dalejSłowenia. Podsumowanie
Cztery osoby. 6 dni w Słowenii. Kilka tysięcy kilometrów. Krótkie podsumowanie. 😉
Czytaj dalejSłowenia. Dzień 5 i 6
Wtorek postanowiliśmy poświęcić na zwiedzanie dwóch miejsc, które znajdują się na absolutnie każdej liście największych atrakcji turystycznych Słowenii.
Czytaj dalejSłowenia. Dzień 4
Wreszcie – dotarliśmy nad morze. Co prawda nie Bałtyckie, ale mówi się trudno. 😉
Czytaj dalejSłowenia. Dzień 3
Drugi dzień w Triglavskim Parku Narodowym spędziliśmy nad jeziorami. Pomni korków dnia poprzedniego oraz wskazówek ludu Internetu postanowiliśmy wybrać się nad Bled wczesnym rankiem. Tak byśmy zrobili, gdyby nie to, że nastawiłam budzik na odpowiednią godzinę w dni robocze, a nie na niedzielę…
Czytaj dalej