Na pożegnanie z Logarską Doliną wybraliśmy się na przejażdżkę trasą widokową polecaną przez naszego gospodarza z pensjonatu. Choć momentami droga była dość trudna, to nie żałowaliśmy.
Czytaj dalejSłowenia. Dzień 2
Na pożegnanie z Logarską Doliną wybraliśmy się na przejażdżkę trasą widokową polecaną przez naszego gospodarza z pensjonatu. Choć momentami droga była dość trudna, to nie żałowaliśmy.
Czytaj dalej
W piętek rano dotarliśmy do Słowenii. Jednak zanim tam trafiliśmy, chcieliśmy przenocować gdzieś między Wiedniem a Grazem. Chyba mieliśmy pecha, bo w trzech miejscach, które sprawdziliśmy, nie było całodobowej recepcji, trafiliśmy dopiero za czwartym razem, zapłaciliśmy nieco więcej, niż planowaliśmy, no i poszliśmy spać dopiero o 1 w nocy.
Czytaj dalejNie jest wiedzą tajemną, że pogoda nad Bałtykiem zmienną jest, ale kiedy rezerwowaliśmy pobyt w Gąskach – wioseczce z piękną, lecz względnie niezaturyszczoną plażą – nie sądziliśmy, że będzie aż tak źle. Na cztery dni przed wyjazdem synoptycy zapowiadali zero słońca i 100% deszczu przez cały nasz pobyt oraz zawrotne temperatury w okolicach 20 stopni Celsjusza. Zupełnie nie pokrywało się to z naszą wizją wakacji, więc nocleg anulowaliśmy i postanowiliśmy jednogłośnie, że jedziemy na południe. Po długich dyskusjach padło na…
Czytaj dalej
W tę majówkę po raz pierwszy od grudnia 2019 wybraliśmy się za granicę i, co ciekawe, wróciliśmy do miejsca, które odwiedzaliśmy właśnie jako ostatnie, czyli do Berlina.
Czytaj dalejNajważniejsze – czy było warto? Naszym zdaniem – jak najbardziej.
Czytaj dalej
Nowy rok zaczynamy od czegoś, na co czekaliśmy już od kilku lat. Jedziemy w Tatry na kurs zimowy!
Czytaj dalej
Bieszczady jakie są, każdy wie. Wszyscy widzieliście te piękne zdjęcia jesiennych połonin. Tak, na żywo zapierają dech w piersiach (no, nie tylko widoki, ale setki metrów pod górkę też). Tyle że trzeba jeszcze trafić w tych Biesach na dobrą pogodę. Mnie udało się to dopiero za trzecim razem.
Czytaj dalej
Kolejny rok, kolejne pasmo. Odkąd mamy dzieci, trochę odpuściliśmy Tatry i nadrabiamy górskie zaległości w Polsce. W tym roku padło na Pieniny.
Czytaj dalej
Długi weekend spędziliśmy w prawie najmniejszym województwie w Polsce i choć główną przyczyną wyboru tego kierunku był jeden ze szczytów KGP (najniższy i najbliższy Warszawie), to nie spędziliśmy całego wyjazdu w górach.
Czytaj dalej
No wreszcie, hotele otwarte! Uff, ależ czekaliśmy na tę informację. Już od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że na pierwszy ogień pójdzie miasto, do którego można się dostać Pendolino, i to z dwóch powodów.
Czytaj dalej