Idzie na burzę, idzie na deszcz, czyli szybka zmiana planów wakacyjnych

Nie jest wiedzą tajemną, że pogoda nad Bałtykiem zmienną jest, ale kiedy rezerwowaliśmy pobyt w Gąskach – wioseczce z piękną, lecz względnie niezaturyszczoną plażą – nie sądziliśmy, że będzie aż tak źle. Na cztery dni przed wyjazdem synoptycy zapowiadali zero słońca i 100% deszczu przez cały nasz pobyt oraz zawrotne temperatury w okolicach 20 stopni Celsjusza. Zupełnie nie pokrywało się to z naszą wizją wakacji, więc nocleg anulowaliśmy i postanowiliśmy jednogłośnie, że jedziemy na południe. Po długich dyskusjach padło na…

Słowenię! Dlaczego właśnie ten kraj? W pierwszej chwili myśleliśmy o prawdziwym południu, czyli Grecji lub Włochach. Niestety, kupowanie biletów lotniczych na ostatnią chwilę nie jest najbardziej opłacalne, a przeciągające się problemy z transportem lotniczym w Europie (strajki oraz brak pracowników) i wizja utknięcia na Krecie albo innym Rodosie mocno mnie przerażała. Zostawał więc pociąg lub samochód i kierunki w sensownej odległości od Polski. Pociąg wykluczyliśmy ze względu na przesiadki i trudność w znalezieniu biletów (np. do Budapesztu), a z kierunków samochodowych wykluczyliśmy Chorwację, która przez wielu jest odradzana na wyjazdy spontaniczne – turystów jest tam w sezonie naprawdę wielu i ponoć nocleg na ostatnią chwilę nie jest już taką oczywistością. Z kierunków położonych na morzem zostały północne Włochy oraz Słowenia i to na tę ostatnią się zdecydowaliśmy.

Kraj mały, w 2 godziny można go przejechać wszerz, w 3 godziny wzdłuż, mają Alpy Julijskie oraz dostęp do Morza Adriatyckiego – idealny kierunek na tygodniowy wyjazd! W ciągu kilka godzin opracowaliśmy ramowy plan wyjazdu, a przygotowania zaczęliśmy od spraw ogólnych:

  • ubezpieczenie turystyczne: 93 zł za 4 osoby na cały wyjazd (z uwzględnieniem kilku krajów)
  • car assistance: 160 zł (na początku roku nie planowaliśmy wyjazdów zagranicznych samochodem i nie kupiliśmy go razem z OC)
  • winieta do Czech: 310 koron za 10 dni
  • winieta do Austrii: 19,80 euro za 10 dni (lub 9,9 jeśli kupujecie przynajmniej 18 dni przed wjazdem)
  • winieta do Słowenii: 15 euro za tydzień

Dziś ruszamy w drogę i od piątku zaczynamy najazd na Słowenię. Bez odbioru! 🙂

Dodaj komentarz