Malta. Dzień 3.

8:00

Dziś w nocy obudził nas wyjący wiatr. Wyjący. Naprawdę głośno. Rano słońca nie widać, chociaż mamy 14 stopni, więc bardzo nie zmarzniemy. Deszcz nieco pokrapia, ale liczymy na to, że ulewy nie będzie. Dziś znów wybieramy się do Valletty i być może do Vittoriosy. Więcej jak zwykle wieczorem.

Czytaj dalej