Utknęliśmy w Warszawie, albo co robić w stolicy (2)

Oto ciąg dalszy moich wywodów o warszawskich punktach obowiązkowych do zobaczenia. Ostatnio zaczęłam pisać o Śródmieściu, teraz opowiem o pozostałych rejonach tej dzielnicy.

  1. Ujazdów – większość Ujazdowa to Park Łazienkowski, chyba najbardziej znany przez ludzi spoza Warszawy, na pewno znajdziecie informacje o nim w każdym przewodniku. W pogodne dni bywa zatłoczony, ale podobnie jak w przypadku Starego Miasta, wystarczy wybrać którąś z bocznych ścieżek, żeby odpocząć od gwaru. Latem w każdą niedzielę o 12:00 i 16:00 przy pomniku Chopina odbywają się darmowe koncerty z muzyką tegoż kompozytora – wystarczy znaleźć kawałek trawy, położyć się na kocu i słuchać. Jeśli chcecie siedzieć na ławeczce albo gdzieś bliżej pomnika – przyjdźcie dużo wcześniej. Polujcie też na darmowe wstępy do Pałacu na Wyspie – naprawdę robi wrażenie. Dodatkową atrakcją są dostojnie spacerujące pawie. 😉
    Teraz punkt mniej oczywisty – Zamek Ujazdowski. W środku jest Centrum Sztuki Współczesnej (darmowy wstęp w czwartki), które organizuje ciekawe wernisaże (wstęp zazwyczaj darmowy) oraz spotkania. Dla mnie atrakcją jest księgarnia – raczej nie znajdziecie tam tytułów z Empiku, tylko książki o sztuce, literaturze, interesujące akcesoria papiernicze, nietypowe pamiątki z Warszawy oraz różne różności (np. książki dla dzieci czy mapy miast europejskich nadrukowane na materiale, z serii Crumpled City – opcja dla wszystkich, którzy nie lubią składania map 😀 ).
  2. Śródmieście Południowe – spędzam tutaj dużo czasu i właściwie z chęcią spędziłabym tu cały dzień z kimś, kto jest w Warszawie pierwszy raz. Żeby nie pisać całej epopei, skupię się na dwóch miejscach. Po pierwsze, Plac Konstytucji. Jedyny w swoim rodzaju, wspaniały przykład socrealizmu (ach, te lampy, te płaskorzeźby z sierpami i młotami, zupełnie jak w Mińsku!), w dodatku otoczony fajnymi knajpkami (szczególnie w bocznych uliczkach). Przejdźcie się arkadami z głową zadartą do góry – odkryjecie mozaiki. 🙂
    Tylko 3 minuty piechotą od Pl. Konstytucji jest Plac Politechniki, na którym znajduje się Gmach Główny Politechniki Warszawskiej (a cóż innego…). Koniecznie wejdźcie do środka – na pewno wam się spodoba. Gmach Główny razem z Wydziałem Transportu, Wydziałem Chemii i Wydziałem Fizyki stanowią najstarszy trzon (architektoniczny) Politechniki. Historię też ma ciekawą – sprawdźcie, dlaczego stoi na trójkątnej działce. 🙂
  3. Śródmieście Północne – ten rejon to głównie zatłoczone Krakowskie Przedmieście, ale warto zobaczyć kilka (nie zawsze oczywistych) punktów. Po pierwsze, kampus główny Uniwersytetu Warszawskiego – nawet w godzinach zajęć jest to oaza spokoju. Poszukajcie wiśni japońskich za Wydziałem Polonistyki. Poza polecanymi w przewodnikach Placem Teatralnym, Grobem Nieznanego Żołnierza, Ogrodem Saskim oraz Pałacem Kultury i Nauki (moim zdaniem nie warto wjeżdżać na górę, kosztuje to dużo, a zobaczycie przede wszystkim blokowiska i wieżowce, spróbujcie lepiej wieży na Kościele św. Anny przy Placu Zamkowym), musicie zobaczyć Plac Grzybowski i jego okolice, szczególnie jeśli interesujecie się kulturą żydowską.
  4. Muranów – ten rejon to przede wszystkim kawał historii żydów w Warszawie, mnóstwo punktów pamięci i ich kulminacja – Muzeum Historii Żydów Polskich. Jest to miejsce absolutnie warte zobaczenia (w czwartki wolny wstęp!), a oprócz tego oferuje bogaty kalendarz wydarzeń (zarówno płatnych, np. warsztaty różnego typu, jak i darmowych, np. pokazy filmów i debaty).

W ten oto sposób można na szybko odkryć Śródmieście. A to nie wszystko, co może zaoferować Warszawa. 🙂

Dodaj komentarz