Tym razem coś nieco innego – podróż nie w góry, nie na zwiedzanie, a na udział w zawodach sportowych.
Czytaj dalejDebiutancki triathlon
Tym razem coś nieco innego – podróż nie w góry, nie na zwiedzanie, a na udział w zawodach sportowych.
Czytaj dalej
Dopadł mnie już luty i dopiero teraz zebrałam się na podsumowanie pomysłów podróżniczych (niektórych zarysowanych już dawno), więc opóźnię nieco kronikę wyjazdową na rzecz ogarnięcia na piśmie planów z kalendarza.
Czytaj dalej
Jak powszechnie wiadomo, miesiąc bez gór miesiącem straconym. Wrzesień przepadł, ale październik zaczął się naprawdę zacnie.
Czytaj dalejWróciliśmy w zeszły czwartek (z 1,5-godzinnym opóźnieniem), zdążyliśmy już wszystko wyprać i wysłać starszaka na wakacje do dziadków. Przyszedł czas rozpaczy nad stanem naszych kont bankowych. 😉
Czytaj dalej
Całkiem niedawno trafiłam w starym numerze National Geographic na artykuł o Cisnej. Jego bohaterami byli mieszkańcy podkarpackiej miejscowości. Dziś wracam tam po prawie roku od mojej ostatniej wizyty oraz po niemal 20 latach od publikacji wspomnianego artykułu. Przy okazji zrobiłam małe śledztwo, żeby dowiedzieć się czegoś o losach opisanych w reportażu ludzi.
Czytaj dalej
Od prawie miesiąca planowaliśmy wykorzystać długi weekend czerwcowy na wyprawę z dziećmi w Beskid Sądecki. Niestety! Właśnie na ten weekend na południu kraju miało padać i, co gorsza, występować burze, a to już zupełnie dyskwalifikowało wyjazd w góry. W związku z tym na szybko sprawdziliśmy prognozy pogody dla reszty kraju i padło na…
Czytaj dalejJeden rzut oka na kalendarz wystarczy, żeby stwierdzić, że 2023 już się zaczął. Ba, kończy się jego pierwszy miesiąc. I już klapa.
Czytaj dalej
W piętek rano dotarliśmy do Słowenii. Jednak zanim tam trafiliśmy, chcieliśmy przenocować gdzieś między Wiedniem a Grazem. Chyba mieliśmy pecha, bo w trzech miejscach, które sprawdziliśmy, nie było całodobowej recepcji, trafiliśmy dopiero za czwartym razem, zapłaciliśmy nieco więcej, niż planowaliśmy, no i poszliśmy spać dopiero o 1 w nocy.
Czytaj dalej
No wreszcie, hotele otwarte! Uff, ależ czekaliśmy na tę informację. Już od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że na pierwszy ogień pójdzie miasto, do którego można się dostać Pendolino, i to z dwóch powodów.
Czytaj dalejCzy Wy też macie wrażenie, że kiedy 1 stycznia wypada w piątek, to reszta tygodnia tak jakby „należy” do zeszłego roku? Ja cały czas czuję się, jakby 2021 zaczynał się na dobre dopiero w poniedziałek.
Czytaj dalej