Stolicy Wielkiej Brytanii rzadko odmawiam. Nie inaczej było tym razem. Gdy tylko wezwała, posłusznie wsiadłam w samolot i poleciałam. 😉
Czytaj dalejLondyn standardowo plus brutalizm
Stolicy Wielkiej Brytanii rzadko odmawiam. Nie inaczej było tym razem. Gdy tylko wezwała, posłusznie wsiadłam w samolot i poleciałam. 😉
Czytaj dalej
Ostatni weekend stycznia mieliśmy zarezerwowany na wyjazd rodzinny, ale do ostatniej chwili nie byliśmy pewni kierunku naszej podróży. Ze względu na pogodę zrezygnowaliśmy z gór i wybraliśmy ostatecznie Łódź.
Czytaj dalej
W ramach walki z polskimi zimowymi ciemnościami (w Warszawie w grudniu przez cały miesiąc słońce świeciło przez… 8 godzin) udaliśmy się na kilka dni do Malagi. Może nie było aż tak słonecznie, jak się spodziewałam, ale było zachwycająco.
Czytaj dalej
1 listopada wypadł w tym roku w środę, więc pierwsze pytanie, które sobie zadałam brzmiało – „długi weekend przed czy po?” 🙂
Czytaj dalej
W sierpniu udało nam się spędzić dzień na słowackich Rohaczach (nigdy, absolutnie nigdy w życiu tak nie zmokłam), wrzesień upłynął nam pod znakiem niedopasowania planów do pogody i dopiero pod koniec października nadarzyła się okazja na wyjazd solo, w którym zechciałam w dodatku połączyć wycieczkę górską i miejską.
Czytaj dalej
Trudno było nam ujednolicić koszty tego wyjazdu, bo w sumie z jednego kraju zrobiły się trzy.
Czytaj dalej
Tak, zrobił nam się eurotrip zamiast wyprawy po Chorwacji. Spontanicznie zdecydowaliśmy się na spędzenie niecałych dwóch dni u wschodniego sąsiada.
Czytaj dalej
Czas na zmianę krajobrazu z morskiego na rzeczny.
Czytaj dalej
Głównym celem naszego wyjazdu był camping, który upatrzyłam sobie już ponad rok temu.
Czytaj dalej
Kończą się wakacje i przyszedł wreszcie czas na duży wyjazd rodzinny. W zeszłym roku dojechaliśmy do Słowenii, tym razem przemieszczamy się nieco dalej na południe.
Czytaj dalej