Nareszcie Nowy Rok!

Czy Wy też macie wrażenie, że kiedy 1 stycznia wypada w piątek, to reszta tygodnia tak jakby „należy” do zeszłego roku? Ja cały czas czuję się, jakby 2021 zaczynał się na dobre dopiero w poniedziałek.

Rok temu o tej porze snuliśmy całkiem spore plany podróżnicze. A potem przyszedł koronawirus. I wszyscy wiemy, jaki był dalszy ciąg tej historii.

Ale! Nie możemy spisać roku 2020 na straty. Był inny. Nawet bardzo. Nasz zespół się powiększył i to się mocno dawało we znaki podczas lockdownu. Który był jeszcze trudniejszy ze względu na brak jakichś większych perspektyw podróżniczych na kolejne miesiące.

Pierwszy raz od ponad 10 lat nie byłam za granicą. W górach spędziliśmy mniej niż tydzień. Ale za to jakich – odkryliśmy dla siebie Beskidy. Byliśmy też nad morzem, w Słowińskim Parku Narodowym. I… to właściwie tyle! Oprócz tego jeden krótki wyjazd do Wrocławia do rodziny oraz sporo wypadów do rodziców z jednej i z drugiej strony. No i jakoś żyjemy. 😉 W dodatku kupiliśmy samochód, więc 2021 zaczynamy ze zwiększoną swobodą przemieszczania się.

A plany na kolejny rok, ten, na który wszyscy czekali z taką niecierpliwością? Dużo mniej konkretne, jeśli chodzi o miejsca, ale kontynuujemy pewne schematy.

  1. Polski park narodowy – zostało nam jeszcze 12 z 23, więc wybór jest duży.
  2. Województwo, w którym nas jeszcze nie było (albo byliśmy tylko przejazdem) – tutaj wybór jest mniejszy, ale wciąż jest.
  3. Góry – zimą i latem, rodzinnie i we dwoje. Czy się uda? Mamy nadzieję, że chociaż jedna z tych opcji.
  4. Wyjazdy z różnych kombinacjach – rodzinnie, we dwoje, rodzice + starszak, rodzice + bobas, rodzic solo. W połowie roku przestawiamy najmłodszego członka rodziny na tryb bezcycowy, więc możemy pomarzyć.
  5. Bałkany – chodzi to za nami od lat, na liście musi być.
  6. Przynajmniej jedna długa (czyli kuszetką) podróż pociągiem – starszak bardzo tęskni za pociągami, a my już w 2019 planowaliśmy część podróży samolotowych zamienić na kolejowe właśnie.
  7. Jedna nowa stolica europejska – 31 z 46, jest z czego wybierać.
  8. Jedno nowe państwo europejskie – niekoniecznie tożsame z poprzednim punktem.

To tyle. Póki co, styczeń poświęcamy na odpoczynek po świętach i nieśmiałe planowanie lutego. Pewnie koronawirus zweryfikuje nasze plany. 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s