Mała aktualizacja – znów naszym punktem wypadowym jest Warszawa. Wrzesień upłynął pod znakiem przeprowadzki, a w październiku zaczęliśmy żyć nowym trybem i wracać powoli do wyjazdów. Do końca lutego będą to jedynie wyjazdy lokalne, ale niemniej ciekawe. Trzymajcie kciuki!
Autor: Anga
Zamiast podsumowania
Wszyscy zaraz zaczną pytać – „no i jak było”? Nie znoszę tego pytania, nie tylko dlatego że jest tak mało precyzyjne i brzmi, jakby miało jedynie funkcję grzecznościową (zupełnie jak „How are you” na każdym kroku w Wielkiej Brytanii), ale dlatego, że akurat Stany wcale nie są tak dalekie (kulturowo) od Europy. Co nie znaczy, że nie ma różnic, szczególnie dla kogoś, kto jedzie tam pierwszy raz.
Czytaj więceNowy Jork. Dzień 0/1
Chyba nikt się nie łudził, że polecę do Stanów i nie zobaczę NY! Mowy nie ma! Choćby na jeden dzień!
Czytaj dalejBoston. Dzień 2/3
To już ostatnie dwa pełne dni w Bostonie. Upał zamienia mózg w kisiel, ale walczę dzielnie.
Czytaj dalejBoston. Dzień 0/1
W momencie publikacji tego posta na wschodnim wybrzeżu Stanów jest ledwo 4 nad ranem, a ja powinnam jeszcze spać, żeby zniwelować jet lag i wypocząć przed pierwszym dniem warsztatów.
Czytaj dalejPierwszy wyjazd poza Europę
Nadszedł wreszcie czas na to, żeby na chwilę opuścić Stary Kontynent. Ale dlaczego i jak?
Czytaj dalejLiguria: Savona
To już ostatni przystanek w naszej podróży po północnych Włoszech.
Czytaj dalejLombardia: Crema
Jeszcze do niedawna tylko garstka ludzi spoza tego miasteczka w ogóle zdawała sobie sprawę z jego istnienia. Wszystko zmieniło się po tym, jak w 2017 roku
Czytaj dalejLombardia: Mediolan
Przyszedł czas na włoskie wakacje! Tym razem skupiamy się na północy kraju i zaczynamy od stolicy Lombardii.
Czytaj dalejHay-on-Wye
W sobotę miałam okazję wybrać się na sam kraniec Walii, do Hay-on-Wye.
Czytaj dalej