Zrobiłam to! Przeszłam Małą Potrójną Koronę. Zapraszam na szczegóły techniczne dla pasjonatów. 😉
Czytaj dalejWałbrzyska (Mała) Potrójna Korona 2024
Zrobiłam to! Przeszłam Małą Potrójną Koronę. Zapraszam na szczegóły techniczne dla pasjonatów. 😉
Czytaj dalej
Ponad 4 lata temu przywiało mnie do Wiednia na warsztaty językoznawcze. Było to w lutym i kiedy po zajęciach miałam czas na spacerowanie, było już ciemno i, przede wszystkim, zimno. Zobaczyłam wtedy tak naprawdę zaledwie kawałek miasta i tylko jedno muzeum, a w tym roku postanowiłam to zmienić i wzbogacić moje wspomnienia ze stolicy Austrii.
Czytaj dalej
Jeśli szukacie odludzia na okres, w którym wszyscy rzucają się na najpopularniejsze atrakcje (obejrzyjcie sobie zdjęcia i nagrania z Tarnicy, Szrenicy, Śnieżki czy okolic ZOO we Wrocławiu…), to mamy dla was miejscówkę, w której tłumów na pewno nie spotkacie.
Czytaj dalej
Ledwo wróciłam z Tatr i ogarnęłam bagaż, a już nadszedł czas na kolejny wiosenny wyjazd górski, tym razem sponsorowany przez świąteczny długi weekend.
Czytaj dalej
Och, czy nie za dużo już tych Tatr na blogu? Wiem, wiem, zrobiło się monotematycznie, ale ten wyjazd był moją kolejną próbą polubienia się z zimową turystyką wysokogórską.
Czytaj dalej
Nadszedł czas na nasze rodzinne ferie zimowe. Ich termin zawsze wyznaczaliśmy* w okolicach urodzin naszego młodszego synka, czyli w połowie lutego, i po raz czwarty z rzędu pojechaliśmy na tydzień w góry.
*piszę w czasie przeszłym, bo za rok starszak będzie w szkole i termin ferii będzie się już pokrywał z tym oficjalnym 😉
Czytaj dalej
Stolicy Wielkiej Brytanii rzadko odmawiam. Nie inaczej było tym razem. Gdy tylko wezwała, posłusznie wsiadłam w samolot i poleciałam. 😉
Czytaj dalej
Ostatni weekend stycznia mieliśmy zarezerwowany na wyjazd rodzinny, ale do ostatniej chwili nie byliśmy pewni kierunku naszej podróży. Ze względu na pogodę zrezygnowaliśmy z gór i wybraliśmy ostatecznie Łódź.
Czytaj dalej
W ramach walki z polskimi zimowymi ciemnościami (w Warszawie w grudniu przez cały miesiąc słońce świeciło przez… 8 godzin) udaliśmy się na kilka dni do Malagi. Może nie było aż tak słonecznie, jak się spodziewałam, ale było zachwycająco.
Czytaj dalej
1 listopada wypadł w tym roku w środę, więc pierwsze pytanie, które sobie zadałam brzmiało – „długi weekend przed czy po?” 🙂
Czytaj dalej