Estonia. Dzień 1.

12:40

Ależ wtopa. Ja, geniusz planowania, zapomniałam o jednym istotnym szczególe. Przemknęło mi przez myśl, żeby to sprawdzić, ale wieczorem padłam zmęczona i zasnęłam. Rano za to wybrałam się na konferencję o godzinie 9:00. O 9:00 czasu polskiego! Uch, co za wstyd, przegapiłam połowę wykładu inauguracyjnego. Nie przegapiłam za to interesującego mnie panelu dotyczącego współczesnego folkloru. I to był strzał w dziesiątkę. Szczególnie referat p. Szerszunowicz z UB o ‚typowym Januszu’. Megaciekawy temat i do tego świetnie zaprezentowany z językowego i kulturowego punktu widzenia.

Teraz chwila przerwy po lunchu (który przygotowano w Aparaadiresto, naprzeciw naszego hostelu), czas na kolejne poprawki w projekcie pracy doktorskiej (z powodu tego projektu przed wyjazdem do Tartu spałam tylko 5 godzin!), a potem kolejna sesja konferencji. 🙂

17:40

Marcin połowę dnia spędził w centrum nauki AHHAA, w którym bardzo mu się spodobało (ponoć atrakcje są warte swojej ceny). Na zachętę takie o zdjęcie:

Ja byłam oczywiście na konferencji, a po południu wybraliśmy się na zwiedzanie miasta. W godzinę zobaczyliśmy praktycznie wszystkie polecane w przewodniku atrakcje (jedną zostawiamy na jutro). Miasto jest naprawdę nieduże, wszystkie ważne punkty są skupione w jednym miejscu i gdyby nie wszechobecni studenci w przebraniach (nie ma to jak Juwenalia 🙂 ), byłoby dość senne. Młodzi ludzie zdecydowanie dają Tartu energię.

Podsumowanie kosztów na dziś:

  • kawy i bułeczka cynamonowa: 2,8 (€)
  • AHHAA: 13 (€)
  • kawa: 1,8 (€)
  • zakupy spożywcze: 3,68 (€)

Suma: 21,28 (€) = 91,50 zł

Koszty łącznie: 892,76 zł

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s