Droga Przyjaźni Polsko-Czeskiej, albo Karkonosze na weekend

Na pierwszy weekend sierpnia zaplanowaliśmy nadrobienie kilku nieprzetartych przez nas szlaków tatrzańskich, ale przeszkodziła nam pogoda, a właściwie jej prognoza. Kiedy w połowie tygodnia zobaczyliśmy zapowiedzi deszczu, postanowiliśmy zamienić Tatry na inne pasmo, które nie dość że oferowało perspektywę lepszej pogody, to jeszcze leży dużo bliżej moich rodziców, do których wybraliśmy się się tuż przed weekendem.

Czytaj dalej

Słowenia. Dzień 3

Drugi dzień w Triglavskim Parku Narodowym spędziliśmy nad jeziorami. Pomni korków dnia poprzedniego oraz wskazówek ludu Internetu postanowiliśmy wybrać się nad Bled wczesnym rankiem. Tak byśmy zrobili, gdyby nie to, że nastawiłam budzik na odpowiednią godzinę w dni robocze, a nie na niedzielę…

Czytaj dalej