Nowy rok zaczynamy od czegoś, na co czekaliśmy już od kilku lat. Jedziemy w Tatry na kurs zimowy!
Czytaj dalejTatry. Kurs zimowy.
Nowy rok zaczynamy od czegoś, na co czekaliśmy już od kilku lat. Jedziemy w Tatry na kurs zimowy!
Czytaj dalej
Bieszczady jakie są, każdy wie. Wszyscy widzieliście te piękne zdjęcia jesiennych połonin. Tak, na żywo zapierają dech w piersiach (no, nie tylko widoki, ale setki metrów pod górkę też). Tyle że trzeba jeszcze trafić w tych Biesach na dobrą pogodę. Mnie udało się to dopiero za trzecim razem.
Czytaj dalej
Kolejny rok, kolejne pasmo. Odkąd mamy dzieci, trochę odpuściliśmy Tatry i nadrabiamy górskie zaległości w Polsce. W tym roku padło na Pieniny.
Czytaj dalej
Długi weekend spędziliśmy w prawie najmniejszym województwie w Polsce i choć główną przyczyną wyboru tego kierunku był jeden ze szczytów KGP (najniższy i najbliższy Warszawie), to nie spędziliśmy całego wyjazdu w górach.
Czytaj dalej
No wreszcie, hotele otwarte! Uff, ależ czekaliśmy na tę informację. Już od dłuższego czasu wiedzieliśmy, że na pierwszy ogień pójdzie miasto, do którego można się dostać Pendolino, i to z dwóch powodów.
Czytaj dalej
Spełniło się nasze marzenie sprzed dwóch lat – wróciliśmy w Gorce zimą. Ale tym razem samochodem, z dwójką dzieci i bez plecaków trekkingowych.
Czytaj dalejCzy Wy też macie wrażenie, że kiedy 1 stycznia wypada w piątek, to reszta tygodnia tak jakby „należy” do zeszłego roku? Ja cały czas czuję się, jakby 2021 zaczynał się na dobre dopiero w poniedziałek.
Czytaj dalej
Z różnych przyczyn pozmienialiśmy nieco nasze górskie plany na ten rok i w końcu, zamiast na tatrzańskie doliny, padło na Beskidy. Góry, które do tej pory ignorowaliśmy ze względu na brak imponujących widoków czy szczytów. Ale nadeszła pora, żeby pozwolić naszemu (prawie) trzylatkowi samodzielnie zdobyć jakieś szczyty, więc wybraliśmy z Korony Gór Polski dwa punkty w Beskidach: Radziejową i Mogielicę.
Czytaj dalej
Pandemia mocno zmieniła naszą rzeczywistość, a większość planów podróżniczych wzięła w łeb. Tuż po dołączeniu Stefka do naszego zespołu kupiłam bilety do Londynu – tylko po to, żeby miesiąc później je zwrócić…
Czytaj dalejRok temu podzieliłam się z Wami naszymi planami podróżniczymi na rok, który dopiero co się skończył.
Czytaj dalej