W czwartek w nocy zaczął padać deszcz, a silny wiatr znad morza kilkukrotnie wybudzał nas ze snu. Zastanawialiśmy się, czy namiot wytrzyma, ale póki co marka krzak pokazała się od najlepszej strony. Dzięki wiatrowi rano namiot nie był zbyt mokry, ba, był bardziej suchy niż poprzedniego poranka, bo nie zostało nam nim aż tyle porannej rosy.
Czytaj dalejSzkocja. Skye Trail 3: The Storr to Portree